Chikker to jedna z dwóch mcdonaldsowych bułek, którą jestem w stanie przełknąć. I to na dużym głodzie.
Drugą jest McChikcen, ale w przypadku obu jest to jedynie ratunek gdy nie ma nic innego w okolicy, z głodu żołądek przyssał się do kręgosłupa a alternatywą są słodycze lub sztuczne drożdżówki.
To jedna z niewielu kanapek która w miarę mi smakuje i moje jelita nie idą po niej w tango na kilka godzin.
Zdecydowanie najsłabszym ogniwem jest bułka – jak wszędzie zresztą – gąbczasta, pozbawiona jakiejkolwiek chrupkości.
„Pieczywo” w takich miejscach to jeden z powodów dlaczego nie przepadam za tym jedzeniem.
Ale do brzegu.
Chrupiący kurczak z dobrym sosem, w świeżo upieczonej bułce zasługuje na osobny wpis
To idealny zestaw nie tylko na piątkowy #cheatday. Pomijając własnoręcznie upieczenie bułek (do czego was namawiam), zrobienie zajmie mniej niż 45 minut i zobaczycie, że domowy chikker w niczym nie  ustępuje temu kupionemu. 
W sam raz na dzisiejszy wieczór <3

Składniki:
Panierowane filety:

  • 400 g filetu z kurczaka
  • ok 50 g mąki pszennej tortowej
  • 2 małe jajka lub 1 duże
  • ok 50 g płatków kukurydzianych
  • 2 łyżki bułki tartej
  • 3 łyżki mielonej słodkiej papryki
  • 1 łyżeczka mielonej ostrej papryki
  • 3 łyżki suszonego ( nie granulowanego) czosnku
  • 2 łyżki przyprawy do drobiu na bazie papryki (np ta)
  • 1 łyżeczka soli
  • ok 500 ml oleju do smażenia

Bułki (4 sztuki):

  • ok 350 – 400 g mąki pszennej tortowej
  • 100 ml mleka krowiego
  • 100 ml letniej wody
  • 25 g miękkiego masła
  • 15 g świeżych drożdży
  • 1 płaska łyżeczka cukru
  • 1 płaska łyżeczka soli

+ 2 łyżki mleka i 2 łyżki kaszki kukurydzianej (zamiast można wziąć ziarna sezamu)

Sos:

  • 4 łyżki musztardy miodowej
  • 2 łyżki majonezu
  • 1 łyżka śmietany (12 lub 18%)

+ 4 garści pokrojonej w paski sałaty lodowej

Składniki na 4 porcje
Przygotowanie: bez pieczenia bułek – ok 30 minut
Z pieczeniem + 45 minut + ok 75 minut oczekiwania na wyrastanie ciasta (w tym czasie możemy spokojnie robić cokolwiek innego ;>)

Hint1: gorąco zachęcam Was do samodzielnego przygotowania bułek, są o walhallę lepsze niż kupione, nie ustępują nawet gorącym bułkom z piekarni. Serio 🙂 Jeśli jednak nie macie tyle czasu (na pewno?  to tylko 45 minut z życia więcej;>) lub po prostu Wam się nie chce – kupcie w piekarni/sklepie świeże bułki o zbliżonym kształcie. Półbagietki będą dobre.
Hint2: zamiast kurczaka możecie wybrać indyka, zestaw przypraw będzie taki sam.
Hint3: do sosu koniecznie dodajcie musztardę miodową, jeśli jednak jej nie macie, weźcie dowolną, ale taką bez widocznych ziaren gorczycy i dodajcie pół łyżeczki miodu i szczyptę soli.
Hint4: ciasto na bułki łącznie nie powinno wyrastać dłużej niż 4 – 5 godzin, dlatego nie przeciągajcie czasu. W przeciwnym razie drożdże przegryzą cały cukier, strawią i ciasto zacznie pachnieć jak młody winiak, taki nie do końca sfermentowany. Upieką się i tak, ale zapach będzie mocno wyczuwalny nawet po upieczeniu. Dlatego ciasta nie zostawiajcie na noc czy na cały dzień.
Hint5: upieczone bułki można zamrozić.

Przygotowanie:
Bułki:
1). Najpierw przygotuj rozczyn: drożdże wykrusz do miski, dodaj cukier, zamieszaj aż oba składniki się rozpuszczą. Dodaj 50 ml letniego mleka i 2 łyżki mąki, zamieszaj, przykryj z góry ściereczką i odstaw na 15 minut w ciepłe miejsce.
2). Gdy drożdże skonsumują cukier, podrosną i rozczyn zwiększy objętość, dodaj do niego resztę mleka (też powinno być letnie), wodę, mąkę i miękkie masło. Zagnieć gładkie ciasto i wyrób je w dłoniach lub za pomocą robota przez ok 10 minut (żeby gluten się rozgrzał i zaczął pracować).
3). Ciasto przykryj ściereczką i odstaw na 30 minut w ciepłe miejsce.
4). Gdy podrośnie – podziel na 4 równe części, zagnieć w kulki, następnie lekko je rozwałkuj i spłaszcz formując kształt bułek.
Ciasto powinno mieć grubość ok 2 cm i długość mniej więcej 10 – 12 cm. Przełóż je na wyłożoną papierem do pieczenia i oprószoną mąką blachę.
Natnij z wierzchu ostrym nożem (ale nie przecinam do końca)  i odstaw na kolejne 30 minut w ciepłe miejsce, aby jeszcze trochę podrosły.
5). Rozgrzej piekarnik do 200 ºC (grzanie góra – dół).
6). Każdą z bułek z wierzchu posmaruj mlekiem i obsyp kaszką kukurydzianą.

7). Wstaw do piekarnika na środkową półkę i piecz przez ok 15 minut aż wierzch się przyrumieni i zrobi jasnobrązowy.
8). Wyjmij z piekarnika i wystudź.
9). Przed podaniem przekrój na pół i zgrilluj z wierzchu na patelni.

Filety:
1). Mięso przepłucz pod zimną wodą, osusz dokładnie ręcznikiem papierowym i pokrój na wąskie kawałki o grubości ok 2 cm.
2). Wymieszaj wszystkie przyprawy i obtocz w nich kawałki mięsa, z każdej strony,lekko dociskając.
3). Odstaw mięso na 30 minut do lodówki.
4). Po tym czasie każdy kawałek pojedynczo obtocz w mące mocno dociskając i strzepując jej nadmiar – powinna dobrze oblepić mięso, ale nie powinna się obsypywać.
5). Rozgrzej olej na głębokiej patelni lub w garnku z grubym dnem.
6). Płatki kukurydziane zmiel na proszek w młynku / malakserze lub zgnieć wałkiem. Wymieszaj z bułką tartą.

7). Mięso zanurz w roztrzepanym jajku, następnie obtocz w płatkach kukurydzianych.
8). Smaż po 3 – 4 kawałki na raz na rozgrzanym, głębokim oleju (mięso musi całkowicie się zanurzyć) przez ok 3 – 4 minuty na jasno brązowy kolor.
9). Gotowe wyjmij z tłuszczu, odsącz na ręczniku papierowym.

Przygotuj sos: wymieszaj wszystkie składniki i rozsmaruj go na obie połówki, dodaj posiekaną sałatę lodową, nałóż po dwa filety, przykryj z wierzchu bułką i podawaj od razu.

P.S.
Chikkera nadgryzł i trzymał cierpliwie Marcin 🙂