Kebab – najbardziej polski z niepolskich fastfoodów, w ostatnich latach zyskał nawet wymiar narodowy (podobno prawdziwy kebab zjemy tylko u prawdziwego Polaka ;>), mięso w bułce, niby nic, a nie można mu się oprzeć <3. 
Święty Graal wygłodniałych studentów i wszystkich tych, którzy późną nocną porą szukają posiłku zanim z zajezdni wyjedzie pierwszy autobus z dziennej zmiany.
Podczas studiów, gdy jeszcze miałam kondycję i zdrowie aby iść na imprezę po kilku bezsennych nocach i ostatnich egzaminach w sesji, zdarzyło się nie raz wyjść tuż przed świtem z klubu i na prawdziwym głodzie wyczekać w godzinnej kolejce do jedynego otwartego tak późno kebaba w okolicach wrocławskiego rynku.
I chociaż obecnie nie mam chęci ani zdrowia iść w tango wieczorową porą, dalej lubię to samo zestawienie smaków. 
Zawsze z kurczakiem, zawsze na ostro i bez cebuli.
Tylko jedno się zmieniło, dawniej preferowałam kebab w picie, obecnie, zwłaszcza odkąd zjadłam prawdziwy kebab w Istambule, preferuję durum, czyli mięso w cienkim pszennym placku zwanym lavash (lawasz). U nas niestety zamiast lawasza, dostaniecie zwykłą pszenną tortillę (a to zapewniam Was nie jest to samo) to i tak wolę ją od grubej bułki.

Durum kebab dość często robię w domu, oczywiście w uproszczonej formie – póki co nie znalazłam mini rusztów do przygotowania domowej wersji tego fastfooda. Lawasz jak mam więcej czasu też przygotowuję, ale zamiast pieca na patelni. Smakuje nieźle, ale niestety do oryginału mu brakuje. Może kiedyś wybuduję w ogródku tradycyjny tornir (gliniany piec) i zrobię prawdziwy tradycyjny placek. Może, może^^

Ciekawostka – będąc kilka miesięcy temu w Warszawie, wybrałam się po raz pierwszy na zakupy do Hali Mirowskiej (jak ktoś z Was jest z Warszawy i nie był- idzie koniecznie, cuda tam mają ;>), wewnątrz budynku znajduje się punkt w którym kupicie świeżo upieczone chaczapuri czy właśnie lawasze – jeszcze ciepłe. Sztuka placka kosztowała 2 zł, po rozwinięciu placek miał ok 50 x 70 cm i spokojnie wystarczył na 2 konkretne porcje. Oczywiście kebaba, którego potem zawinęłam w zakupiony lawasz.

Dzisiaj mam dla Was przepis na domową wersję mojego ulubionego ulicznego jedzenia, w znacznie prostszej formie.
Zamiast rożna – patelnia, zamiast lawasza – tortilla. Inaczej, ale równie smacznie.
Jeśli jednak macie możliwość zakupić  (bo nie posądzam Was o posiadanie specjalnego pieca do wypieku placków), lawasz – nie zastanawiajcie się.
Jest o niebiosa lepszy od tortilli.
Ale wiadomo, piąteczek, trzeba się wyluzować, kto by tam miał czas ogarniać zakwas na lawasz? ;>

Składniki:

  • 500 g filetów z kurczaka
  • 3 łyżki oleju słonecznikowego
  • 2 placki lawasz lub 2 duże tortille
  • 1 średni czerwony pomidor
  • 1 mały zielony ogórek
  • ćwiartka małej czerwonej kapusty
  • 1 mała czerwona cebula
  • 1 marynowana papryczka jalapeno (opcjonalnie)
  • 4 łyżki oleju słonecznikowego
  • gotowa przyprawa do gyrosa, chociaż zdecydowanie polecam zrobić samemu

Domowa przyprawa do gyrosa:

  • 3 łyżki słodkiej mielonej papryki
  • 2 łyżeczki suszonego, mielonego czosnku (nie granulowanego)
  • 1 łyżeczka ziaren kolendry (nie mielonej)
  • 1 łyżeczka ostrej mielonej chilli
  • 1 łyżeczka suszonego rozmarynu
  • 1/2 łyżeczki chili w płatkach (można pominąć)
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 1 1/2 łyżeczki suszonego oregano
  • 1 łyżeczka suszonego tymianku
  • 1 łyżeczka mielonej kozieradki (można pominąć)
  • szczypta soli

Sos:

  • 200 g jogurtu naturalnego
  • 1 duży ząbek czosnku
  • spora garść natki pietruszki
  • sól, pieprz

Składniki na 2 spore porcje
Czas ok 30 minut + kilka godzin na marynowanie mięsa

Hint1: kurczaka można spokojnie zastąpić indykiem – przygotowujemy go identycznie.
Hint2: mięso będzie zdecydowanie smaczniejsze jeśli spędzi w marynacie minimum 2 godziny, a najlepiej 8-12 godzin. Zostawcie po prostu na całą noc, albo przygotujcie rano, aby miało te kilka godzin na przegryzienie.
Hint3: tak przygotowane mięso idealnie nadaje się do wszelkich sałatek, można je spokojnie przechować w lodówce przez 2 dni (im dłużej tym bardziej suche będzie).
Hint4: mięsa nie kroimy przed smażeniem, musi być smażone w całości, w przeciwnym razie będzie zbyt suche i wiórowate.

Przygotowanie:
1). Mięso umyj zimną wodą, dokładnie osusz papierowym ręcznikiem i wykrój wszelkie żyłki, tłuszcz etc. Od fileta odkrój mniejsze polędwiczki (ten mniejszy kawałek mięsa z tyłu fileta). Mięso nakłuj gęsto ostrym nożem, dzięki temu marynata lepiej przesiąknie.
2). Domowa przyprawa: wszystkie składniki porządnie utłucz w moździerzu lub zmiksuj w belnderze/malakserze na proszek. Te z moździerza będą miały bardziej intensywny smak.
3). W miseczce wymieszaj ok 4 łyżki przyprawy (lub całe opakowanie gotowej przyprawy gyros) z 2 łyżkami oleju i natrzyj mięso.
4). Przykryj miskę folią i wstaw mięso na minimum 2 godziny do lodówki a najlepiej na całą noc. 
5). Na patelni rozgrzej 2 łyżki oleju, gdy tłuszcz będzie gorący, połóż kawałki kurczaka i zmniejsz ogień na średni. Smaż ok 15 minut, nie zwiększając ognia, odwracając mięso kilka razy aby równomiernie się usmażyło. Ogień nie może być za mocny, ponieważ przyprawy na mięsie bardzo szybko się przypalą, a mięso będzie surowe w środku. Smaż powoli ale do skutku ;).
6). Gotowe mięso zdejmij z ognia i odstaw na kilka minut do przestudzenia.
7). W międzyczasie pokrój warzywa – kapustę i cebulę pokrój w bardzo cienkie piórka, pomidora i ogórka na plastry.
8). Czas na sos: w blenderze zmiksuj pokrojony ząbek czosnku, jogurt i dużą garść natki pietruszki. Dopraw solą i pieprzem.
9). Lawasz lub tortillę podgrzej w piekarniku lub na suchej patelni.
10). Mięso pokrój na cienkie plastry, jeśli będzie za zimne, podgrzej chwilę na tej samej patelni na której było smażone.
11). Na środek placka nałóż sos, a następnie trochę mięsa.
12). Nałóż przygotowane wcześniej warzywa, polej je sosem i nałóż kolejną warstwę mięsa.
13). Dodaj jeszcze trochę sosu i zawiń tortillę/lawasz zaczynając od dołu – koniecznie musi być zawinięty do środka, w przeciwnym razie nadzienie wyleci podczas jedzenia.
14). Ściśnij mocno, dla wygody jedzenia dół kebaba owiń szczelnie folią – będzie się lepiej trzymać.
15). Podawaj od razu.