Chyba, każdy z Was chociaż raz próbował barwić jajka w łuskach z cebuli.
Gdy byłam dzieckiem, dziadek wytrwale, co roku barwił jajka, odpowiednio wcześniej zaopatrując się w ogromne ilości łusek cebulowych.
Któregoś roku postanowił również wykorzystać świeżo zerwaną trawę z ogródka – to były czasy, gdy na Wielkanoc nie padał śnieg a temperatura sięgała 20 stopni 😉 Zerwał więc kilka sporych garści, zapakował do garnka i gotował aż woda zrobiła się intensywnie zielona.
Jajka wyszły, ponieważ wziął białe – miały piękny, intensywny kolor soczystej zieleni.
Tak samo garnek, którego nie dało się już doczyścić. Babcia widząc efekty stanowczo oświadczyła, że to był pierwszy i ostatni raz i więcej garnków nie odda ;).
Z czasem pojawiły się barwniki spożywcze, w 5 podstawowych kolorach. Kiedy pierwsze jajka były już gotowe, mieszaliśmy między sobą barwniki do uzyskania szerszej gamy kolorystycznej.
I tak co roku. Bo szybko i wygodnie. 
Ostatnio zatęskniłam za tymi tradycyjnymi, naturalnymi metodami barwienia.
I chociaż wymaga to znacznie więcej czasu, miejsca jak i pracy – warto spróbować.
Nigdy nie zrobimy dwóch identycznych pisanek, każda będzie inna, wyjątkowa i tak samo piękna 😉

Potrzebujemy:

  • średnie lub małe jajka o jak najjaśniejszej (najlepiej białej) skorupce
  • ocet
  • 4 pełne garści łusek cebuli + 1 łyżka suszonej kurkumy
  • ćwiartka czerwonej kapusty
  • 4 średnie buraki
  • para rajstop bez wzorków
  • kwiaty, drobne liście, pióra, natka pietruszki, zioła, suszone kwiaty etc.
  • opcjonalnie olej do natłuszczenia i nadania połysku jajkom

Czas: kilka godzin, ale stricte samej robocizny wychodzi ok 30 minut

Hint1: dlaczego kraszanki? Nazwa wzięła się od metody barwienia jaj tzw. kraszenia, które polegało na farbowaniu na jeden kolor, bez dodatkowych wzorów. Jaja barwiono w naturalnych barwnikach roślinnych: łupinach cebuli, wywarze z kapusty, kory dębu, jagód itd. 
Hint2: niektórzy do barwienia używają surowych jajek, ja je trochę podgotowałam (ok 2 minuty od zawrzenia wody), dzięki czemu były bardziej odporne na pękanie podczas wiązania pończoch, które trzeba dość mocno ścisnąć. 
Hint3: do zdobienia idealnie nadaje się natka z pietruszki, jak i drobne ale cienkie liście. Im lepiej się przykleją do jajka, tym większy będzie kontrast pomiędzy zabarwioną skorupką. Dobrze sprawdzą się drobne kwiaty jak np stokrotki, nagietki czy przebiśniegi. U mnie  od wczoraj zalega śnieg i z kwiatkami było raczej ciężko.
Hint4: jeśli chcecie uzyskać intensywny kolor, wybierzcie białe jajka i trzymajcie je dłużej w danym naczyniu.
Hint5: polecam wybrać małe lub średnie jajka, ponieważ mają przeważnie mocniejszą skórkę i mniejsze ryzyko, że popękają.
Hint6: z podanych składników uzyskasz kolor niebieski po ciemny granat, bordowy i brązowo – czerwony. 

Wykonanie:
1). Łuski cebuli przełóż do garnka, zalej zimną wodą, tak aby były zanurzone (nie więcej) i dodaj łyżkę kurkumy. Odstaw na godzinę.
2). Kapustę i buraki pokrój na mniejsze kawałki (do buraków możesz dodać również obraną skórę), przełóż do dwóch osobnych misek zalej wodą i odstaw na godzinę (lub dłużej).
3). Jajka włóż do zimnej wody, zagotuj, po ok 2 minutach wyjmij i zostaw do całkowitego wystudzenia.
4). Potnij rajstopy na mniejsze kawałki – ok 5 – 6 cm.
5). Na lekko wilgotne jajko przyłóż wybrany detal: liść/ kwiat / pióro, dociśnij i nałóż rajstopy mocno ściskając. Zawiń pończochy na supeł, tak aby objęły całe jajko.
6). Jajka przełóż do garnków, tak, aby był całkowicie zanurzone w płynie. Wlej do każdego po łyżce octu spirytusowego i zagotuj pod przykryciem.
7). Gotuj na małym ogniu przez ok 15 minut. Zdejmij i odstaw aż całkowicie wystygnie.
8). Co jakiś czas sprawdzaj kolor jajek – im dłużej zostaną w wywarze, tym odcień będzie bardziej intensywny.
 9). Wyjmij, zdejmij pończochę, odklej wzór i delikatnie przepłucz wodą.
10). Zostaw na kratce do obeschnięcia – jeśli przetrzesz papierem albo ściereczka, zetrzesz kolor.
11). Opcjonalnie, gdy będą suche, natrzyj delikatnie olejem spożywczym.