Czy pamiętacie jeszcze jedną z najbardziej zrytych animacji 2011 roku?

Srający tęczą Nyan Cat^^

Gdy dwa tygodnie temu obmyślałam wpis na bloga, temat wydał mi się genialny i łatwy do wykonania. Nyan Cat Week – każdy kolor na inny dzień tygodnia. Ciekawe i proste prawda? Ha! Też tak myślałam.

Miałam ambitny plan rozłożyć robotę w czasie i codziennie przygotować jedno danie. Najlepiej zaraz po powrocie z fabryki.

Oczywiście  nic z tego nie wyszło.

W sumie dziwne, gdyby było inaczej;) Jak zwykle wszystko zostało na ostatnią chwilę.

Cały weekend poprzedzający Nyan Cat week spędziłam  w kuchni robiąc trzy rzeczy na raz. Część wyszła od razu, niektóre okazały się totalną pomyłką, przy innych pierwotna koncepcja zmieniła się diametralnie. 

Najtrudniejszą kwestią był nie tyle dobór odpowiednich kolorystycznie warzyw i owoców a właściwe ich połączenie. Tak, żeby po przyrządzeniu barwy były jak najbardziej intensywne i jednolite. Od razu zaznaczam, że nie miałam zamiaru „oszukiwać” i używać barwników spożywczych – teraz sama nie wiem czemu, byłoby dużo prościej;]

Podsumowując – przez najbliższy tydzień, dania zainspirowane  tęczą Nyan Cata:)