Raz – do przygotowania tego dania potrzebujesz tylko 3 składników (nie liczymy przypraw :>)
Dwa – proste do wykonania
Trzy – w każdą środę o 13:00 nowy przepis

Składniki:

  • 1 kg świeżo zebranych kwiatów mniszka lekarskiego (same główki, bez łodyg)
  • 2 kg białego cukru
  • 300 ml świeżo wyciśniętego soku z cytryn

+ dodatkowo ok 2 litrów zimnej wody oraz pielucha tetrowa lub gęsta (małe dziurki, lub złożona podwójnie) gaza niejałowa

Czas: zbieranie kwiatów + gotowanie – kilka godzin, finalnie miód jest gotowy na drugi dzień
Składniki na ok 12 słoiczków

Hint1: na początku brutalna prawda – w internetach znajdziesz sporo przepisów na miód czy syrop z mniszka, wychwalających jego cudowne właściwości zdrowotne – owszem, mniszek jest bardzo zdrowy, ale jedzony na surowo. Podczas długiego procesu gotowania spora ilość tych cudownych składników odżywczych ginie bezpowrotnie. Nie mam pojęcia ile faktycznie zostaje, ale przyznaję, że jak w sezonie grypowym piję herbatę słodzoną tym miodem – nie mam problemów z bólem gardła, więc może coś w tym jest. Ale cudownych ozdrowień nie oczekujcie.
Hint2: podczas gotowania namoczony mniszek średnio atrakcyjnie pachnie – takie ziołowe błotko. Dla mnie jest to zapach neutralny, ale gdyby był dla kogoś nie do zniesienia – koniecznie podczas gotowania trzeba mieć włączony wyciąg w okapie lub szeroko otwarte okno.
Hint3: kwiaty koniecznie ugotuj krótko po zerwaniu – szybko więdną i tracą cenny pyłek.
Hint4: im mniejsze, mniej rozwinięte kwiaty zbierzesz, tym miód będzie miał bardziej zielonkawy kolor i intensywniejszy ziołowo – błotny zapach (zapach neutralizuje się podczas gotowania).
Hint5: podczas zbierania kwiatów,  sok z łodyg może pobrudzić skórę – szczęśliwie bez problemu da się to zmyć ciepłą wodą z mydłem. Opcjonalnie zawsze można ubrać rękawiczki.

Przygotowanie:
W ładny słoneczny dzień, udaj się na łąkę daleko od drogi (nie zbieramy roślin przy drodze – chłoną całe zło ze spalin). Zbierz same kwiaty.
Rozłóż je na gazecie lub materiale i odstaw na ok 30 minut, żeby wszelkie żyjątka mogły bezpiecznie uciec.
Następnie przełóż je do garnka(kwiaty, nie owady), zalej dwoma litrami zimnej wody, lekko dociśnij, przykryj pokrywką i zagotuj. Zmniejsz ogień na średnio-mały i gotuj przez ok 25 minut. Zdejmij z ognia i przykryte pokrywka odstaw  na całą dobę (można do lodówki) .
Na drugi dzień odsącz płyn przez sitko wyłożone gazą lub tetrą a następnie odciśnij porządnie kwiaty – na materiale powinna zostać możliwie sucha kupka z kwiatów.
Sok z cytryny przelej przez sitko (bez fuzli i pestek), dodaj do płynu z kwiatów, następnie dosyp 2 kg cukru, zamieszaj, przykryj i postaw na ogniu.
Gdy się zagotuje zdejmij przykrywkę, aby woda mogła swobodnie odparować i gotuj przez ok 2-3 godziny co jakiś czas mieszając.
Uważaj, żeby cukier się nie przypalił – wtedy cała robota na marne.
Miód zdejmij z ognia gdy zgęstnieje – mój miał konsystencje płynnego miodu wielokwiatowego:)
Polecam jako słodzidło do herbaty, wszelkich napojów lub jako gęsty syrop do naleśników, gofrów etc.