Jaki jest najlepszy i sprawdzony sposób na jesienno – zimową chandrę i kocykową (czyli całkowicie nie wyjściową) pogodę?
Wyjazd do ciepłego kraju. Zawsze działa 😀
Co jednak zrobić gdy pieniędzy brak a szef za nic nie puści nas na urlop?
No jak to co, zjeść coś rozgrzewającego i koniecznie kolorowego! 🙂
I nie mam na myśli zwykłego gorącego posiłku (chociaż ciepła pizza na cienkim cieście chlebowym, z purchlami od pieczenia w piecu opalanym drewnem już od samego widoku i zapachu skutecznie rozgrzewa <3) ale odpowiednich komponentów – składników o rozgrzewającym i pobudzającym do życia działaniu.
Rozgrzewające pokarmy to takie, które podwyższają naszą wewnętrzną energię, pobudzają krążenie krwi przyspieszając metabolizm.
Poleca się je szczególnie osobom cierpiącym na zimne ręce i stopy (np. gdy śpicie w skarpetkach lub wciskacie zimne stópcie do ogrzania pod kołdrę drugiej osoby czule szepcząc „zimno, zagrzej”), chroniczne przeziębienia, bóle stawów, brak energii i zatrzymywanie wody w organizmie.
Skąd mamy jednak wiedzieć które produkty zalicza się do rozgrzewających?

Z pomocą śpieszy tradycyjna medycyna chińska.
Bardzo uogólniając i nie zagłębiając się w szczegóły, medycyna chińska dzieli potrawy na wyziębiające, wychładzające, obojętne, rozgrzewające i gorące. Chińczycy wierzą, że dieta powinna być dopasowana do klimatu, w którym żyjemy oraz pory roku. Przestrzeganie tej zasady ma nam zapewnić zdrowie i prawidłową wagę ciała. Wiele wieków temu opracowali spis produktów dzieląc je ze względu na ich potencjał energetyczny. 

Wybierając odpowiednie składniki, możemy w prosty i bardzo smaczny sposób przygotować posiłek, który rozgrzeje nas od środka oraz wzmocni organizm. Ponadto będzie działać przeciwzapalnie i bakteriobójczo, co finalnie wpłynie pozytywnie na stan zdrowia, gwarantując zastrzyk energii, tak bardzo potrzebnej i wyczekiwanej podczas jesiennej chandry 🙂
Cóż więc powinna zawierać owa potrawa?
Przede wszystkim czosnek, imbir, chilli, kurkumę, cebulę oraz paprykę, pietruszkę i jeszcze kilka innych.
Dlaczego akurat te (pomijając piękne, nasycone kolory i intensywny, aromatyczny zapach)?
Ano już spieszę z wyjaśnieniem (na przykładzie kilku, tych najmocniej działających :))

Cebula:

  • zawiera witaminę C oraz witaminy z grupy B, sole mineralne i mikroelementy takie jak siarka, fosfor, miedź, magnez, cynk, selen, żelazo, wapń
  • ma działanie przeciwzapalne, moczopędne, przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwgrzybicze
  • pobudza wydzielanie śluzu, żółci i soku żołądkowego
  • wykazuje działanie rozrzedzające krew i przeciwdziałające tworzeniu się zakrzepów
  • dzięki wysokiej zawartości potasu (146 mg/100 g) może się przyczynić do obniżenia ciśnienia tętniczego
  • regularne jedzenie cebuli powoduje obniżenie poziom złego cholesterolu LDL i trójglicerydów
  • w medycynie cebulę wykorzystuje się zarówno do leczenia arytmii serca, jak i do gojenia ran, natomiast domowy syrop z cebuli to idealny środek na przeziębienie, katar i kaszel

Czosnek:

  • jedno z najsilniej rozgrzewających warzyw (w medycynie chińskiej kwalifikowany jako „gorący”)
  • zawiera przede wszystkim alicynę, która charakteryzuje się działaniem antybiotycznym; w trakcie badań naukowych porównujących działanie alicyny do penicyliny wykazano, że stosunek jest 1:15, czyli 1 mg allicyny ma skuteczność 15 mg penicyliny
  • wykazuje działanie przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe, przeciwgrzybicze, antymiażdżycowe, przeciwalergicznie oraz przeciwnowotworowe
  • wpływa na utrzymanie równowagi mikrobiologicznej jelit – odbudowuje zniszczoną florę bakteryjną po przebytych kuracjach antybiotykowych
  • wzmacnia naturalne mechanizmy obronne organizmu
  • wywiera pozytywny wpływ na układ sercowo – naczyniowy, rozszerza naczynia krwionośne i obniża ciśnienie krwi.
  • czosnek wykazuje silne działanie oczyszczające krew z produktów przemiany materii.
  • posiada właściwości antyoksydacyjne, pomaga zapobiec chorobie nowotworowej

Papryka słodka (+ chilli)

  • zawiera prawie 5-krotnie więcej witaminy C niż cytryny, ponadto witamina zawarta w papryce jest bardziej odporna na obróbkę termiczną niż w innych owocach i warzywach
  • zawiera mnóstwo antyoksydantów – pół średniej świeżej papryki dostarcza dzienną dawkę beta-karotenu a dwa strąki pokrywają dzienne zapotrzebowanie na witaminę E
  • witaminy C, A i E, których w papryce nie brakuje, hamują starzenie się komórek, wzmacniają odporność, poprawiają kondycję naczyń krwionośnych, osłabiają szkodliwe działanie złego cholesterolu i chroniąc przed miażdżycą.
  • zawarty w papryce likopen ma silne działanie antyrodnikowe
  • jest bogata w witaminy z grupy B oraz potas, fosfor, żelazo, wapń i magnez
  • z kolei papryka chilli poprawia trawienie pobudzając apetyt i przyspiesza metabolizm
  • zawarta w niej kapsaicyna ma działanie rozgrzewające i przeciwbólowe; oczyszcza drogi oddechowe, łagodząc objawy przeziębienia
  • ponadto chili wyzwala wydzielanie endorfin 😉

Imbir:

  • w medycynie chińskiej uznawany za “gorący” – silnie rozgrzewa dzięki dużej zawartości olejków eterycznych (m.in. zingiberolu, gingerolu i zinferonu)
  • poprawia odporność wspomagając zwalczanie bakterii
  • przyspiesza krążenie, chroni przed tworzeniem się zakrzepów zmniejszając zlepianie się płytek krwi
  • ma działanie przeciwzapalne i przeciwgorączkowe 
  • pobudza wydzielanie śliny i soku żołądkowego, działa żółciopędnie i rozkurczowo, leczy wzdęcia
  • zwiększa koncentrację i wydajność umysłową, poprawiając ukrwienie mózgu.

Kurkuma:

  • szeroko wykorzystywana jest w medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej
  • głównym składnikiem jest kurkumina, jeden z najmocniejszych przeciwutleniaczy o bardzo silnym działaniu przeciwzapalnym, przeciwwirusowym, przeciwbakteryjnym, oczyszczającym i antynowotworowym
  • wspomaga metabolizm, przyspiesza trawienie i zapobiega odkładaniu się tkanki tłuszczowej
  • kurkuma działa oczyszczająco na krew, wspomaga pracę trzustki
  • oczyszcza wątrobę z toksyn związanych z ubocznymi produktami metabolizmu, stymulując produkcji enzymów odpowiedzialnych za rozbijanie toksyn na mniejsze cząsteczki ułatwiając ich wydalanie
  • obniża poziom cholesterolu i pobudza również wydzielanie żółci
  • powinna być spożywana zawsze z czarnym pieprzem, który zawiera piperynę, znacznie poprawiającą wchłanianie kurkuminy
  • chociaż najłatwiej kupić kurkumę w proszku, poszwendajcie się po okolicy, poszperajcie w necie, poszukajcie na bazarach czy w sklepach ze zdrową żywnością świeżego kłącza; smakuje inaczej (lepiej!), działa mocniej rozgrzewająco i wcale nie wychodzi drożej – za 5 kawałków (które starczą mi na kilkanaście dań) na straganie ze zdrową żywnością zapłaciłam 1,95 zł 🙂 (ok 46 zł/kg)

I jak? Zainteresowani? 
Noże w dłoń i robimy 🙂

Składniki:

  • 1 duża żółta papryka
  • 1 duża zielona papryka
  • 1 duża czerwona papryka
  • 1/2 świeżej papryczki chilli (z nasionami jeśli lubisz bardzo ostre)
  • 2 średnie czerwone cebule
  • 1 duży batat (ok 300 g)
  • 1 średni korzeń pietruszki
  • 250 g świeżej dyni (waga samego miąższu, bez pestek i skórki)
  • 4 spore ząbki czosnku
  • 2 cm kawałek świeżego imbiru
  • 2 cm kawałek korzenia kurkumy (lub 1 łyżka mielonej, ale proszek to mimo wszystko nie to samo ;>)
  • 2 puszki pomidorów w cząstkach
  • 1 puszka czarnej fasolki (można zamienić na białą)
  • 1/2 ciecierzycy z puszki (lub ugotowanej wcześniej)
  • 4 łyżki oliwy do smażenia lub oleju
  • 1 łyżka miodu
  • posiekana natka pietruszki /  bazylia / szczypiorek

+ przyprawy:

  • 1 łyżeczka słodkiej mielonej papryki
  • 1 łyżeczka mielonej kurkumy
  • 1 łyżeczka (najlepiej świeżo zmielonego) czarnego pieprzu
  • 1 łyżka posiekanego świeżego lub 1 łyżeczka mielonego suszonego oregano
  • sól do smaku

czas: przygotowanie 20 minut + gotowanie ok 40 minut
Składniki na 1 spory garnek – minimum 5 porcji

Hint1: to przepis na wegetariańskie i wegańskie chilli, ale jeśli lubisz śmiało dodaj do niego mięso – wcześniej obsmaż je na patelni, a następnie dodaj do garnka i gotuj razem z pozostałymi składnikami. Polecam indyka lub kurczaka; wołowina i wieprzowina wymagają zbyt długiej obróbki cieplnej i zanim będą miękkie – warzywa rozgotują się na papkę.
Hint2: jeśli wcześniej nigdy nie dodawałeś do chili/gulaszu/leczo imbiru lub kurkumy, zrób bez i opcjonalnie dodaj trochę do osobnej miseczki, gdy chilli będzie już prawie gotowe i spróbuj. Jak posmakuje, dodaj do garnka i pogotuj przez ok 5 minut. Ja akurat jedno i drugie uwielbiam, ale wiem, że niektórzy nie lubią tego smaku w potrawach, więc lepiej spróbować, niż wyrzucić cały garnek 😉
Hint3: zaletą chili jest niewątpliwie możliwość mieszania smaków i dodawania różnych warzyw, czasem zamiennie. Nie lubisz cebuli, dodaj por. Chcesz więcej warzyw? Dodaj marchew, pasternak, kabaczek, ziemniaki, topinambur, fasolkę, soczewicę etc. Jak szaleć to szaleć.
Hint4: chilli można zamrozić, może również stanowić bazę do zupy, a resztki będą idealnie nadawać się do gulaszu, leczo czy zapiekanki warzywnej , z kolei zmiksowane będzie smacznym sosem do makaronu czy ryżu.
Hint5: świeża kurkuma bardzo mocno farbuje na ostry pomarańcz vel wściekły żółty; jeśli nie chcesz szorować rąk szczotą ryżową, ani mieć pożółkłych paznokci palacza – załóż rękawiczki i dopiero wówczas zetrzyj korzeń na tarce. Uważaj też na jasne blaty – farbuje mocno, nawet mleczko czyszczące znanej marki średnio daje radę ;).

Przygotowanie:
1). Cebulę pokrój w cienkie piórka. Paprykę czerwoną, żółtą, zieloną i chilli  posiekaj na małe kawałki. Batata, dynię i pietruszkę pokrój na ok 1-1,5 cm kostkę.
2). W garnku lub wysokiej patelni rozgrzej oliwę/olej. Gdy będzie gorąca, dodaj przyprawy (bez soli), zmniejsz ogień na minimum i cały czas mieszając smaż przez ok 3-4 minuty. Dzięki temu danie będzie bardziej aromatyczne.
3). Następnie do garnka dodaj posiekaną cebulę,dynię, pietruszkę, papryki i batata. Zamieszaj i smaż pod przykryciem przez ok 5 minut nie zwiększając ognia.
4).  Dodaj pomidory z puszki, ciecierzycę (z puszki lub ugotowaną wcześniej) oraz drobno posiekane lub przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku, łyżkę miodu oraz starty na tarce imbir i kurkumę. Wymieszaj, przykryj pokrywką i gotuj na średnim ogniu przez 15 minut.
5). Fasolkę odsącz na sitku z płynu i przepłucz zimną wodą, a następnie dodaj do garnka, zamieszaj i gotuj pod przykryciem przez kolejne 15 minut, co jakiś czas mieszając.
6). Podawaj ciepłe z natką pietruszki/świeżym oregano lub bazylią czy szczypiorkiem – wszystko będzie pasować 🙂

Na pierwszym planie łyżka Ambition <3

P.S.
Przepis przygotowany specjalnie na konkurs jesienny #myAmbition  🙂 w ramach którego moi mili mam dla Was kupon rabatowy na zakupy w sklepie Dajar (klik) uprawniający do 10% zniżki 🙂 ( czyżby pomysł na prezent świąteczny, hmm? ) <3


Zdrowa jesień na talerzu