Już za kilkanaście dni będziemy bezkarnie obżerać się pączkami, faworkami i innymi bombami kalorycznymi przez cały dzień, by (jak co roku) powiedzieć sobie – już nigdy więcej nie zjem ani jednego pączka ;).
W kraju nad Wisłą tłusty czwartek ogranicza się jedynie do legalnego, masowego obżarstwa, podczas gdy pozostali Europejczycy świętują ostatni czwartek karnawału w znacznie ciekawszy sposób.
Gdy w Polsce królują pączki i faworki, Brytyjczycy uczestniczą w biegu podrzucając naleśnikiem, Rosjanie pieką gigantyczny blin, Skandynawowie zajadają się Kanelbullar, a mieszkańcy Niemiec (właściwie ich żeńska część) w tłusty czwartek szaleją po mieście, obcinając mężczyznom krawaty (sic!).

Dlaczego o tym piszę?
Zaczynając od dnia dzisiejszego, przez cały tydzień będę dzielić się z Wami przepisami na chrupiące, tłuste i niebiańsko pyszne potrawy przygotowywane specjalnie na tłusty czwartek u naszych zagranicznych sąsiadów.
Wybrałam te najlepsze, najprostsze i absolutnie najsmaczniejsze.

Ponieważ dzisiaj środa, zaczynamy od 3 składnikowych pączków bezglutenowych inspirowanych rumuńskimi Gogoși cu parmezan.

Składniki:

  • 6 białek z jajek M/L
  • 100g parmezanu
  • 300g twardego żółtego sera (u mnie edamski)

+ ok 1/2 łyżeczki mielonej ostrej papryki i 1/2 łyżeczki mielonego pieprzu
+ olej do smażenia i opcjonalnie dip czosnkowy (czosnkowo-pietruszkowy) do smaku

Czas: ok 60 minut
Składniki na ok 22 sztuki

Hint1: ser do pączków powinien być bardzo drobno starty
Hint2: zamiast parmezanu, możesz użyć dowolnego żółtego sera, ale wówczas białka trzeba będzie dodatkowo posolić
Hint3: odradzam dodawanie miękkich i ciągliwych serów, jak np. mozarella. Podczas pieczenia pączki mogą się rozwarstwić, a wyciekający ser może przywrzeć do naczynia w którym będzie smażony.
Hint4: białka muszą być świeże i porządnie ubite na sztywną pianę – w przeciwnym mogą źle skleić się z serem i rozwalić podczas smażenia.
Hint5: pączki z białek pieczone w piecu będą smakować jak bezy z serem – próbowałam, niejadalne. Nadają się tylko do smażenia w głębokim oleju.
Hint6: zamiast ostrej papryki możesz dodać drobno zmielone zioła, jak tymianek, bazylia, rozmaryn itp.
Hint7: dip widoczny na zdjęciach zrobiłam z 2 średnich (zmiażdżonych) ząbków czosnku, 200g gęstego jogurtu naturalnego i ok 1/2 pęczka pietruszki i szczypty soli. Zmiksowałam na papkę i wstawiłam na kilka minut do lodówki.

Przygotowanie:
Pianę z białek ubij na sztywno. Dodaj starty na drobnych oczkach ser, mieloną paprykę oraz pieprz. Wymieszaj dokładnie wszystkie składniki.
Uformuj z masy kulki o średnicy ok 2-3 cm lekko uciskając i wstaw do lodówki na 30 minut (w tym czasie białko powinno zlepić się z serem).
W frytownicy lub w szerokim rondelku rozgrzej olej (użyłam rzepakowego), gdy będzie gorący, ostrożnie przekładaj kulki serowe (oleju musi być na tyle dużo, aby pączki swobodnie unosiły się na powierzchni, nie dotykając dna). Smaż przez ok 2-3 minuty z każdej strony na złocisto brązowy kolor.
Gotowe odsącz z nadmiaru oleju na papierowym ręczniku lub kratce.
Podawaj od razu.