Podobno Nowy Rok powinno się zacząć z rozmachem, na bogato i niczego nie żałować a wtedy przez najbliższe 12 miesięcy szczęście będzie nam dopisywać 😉
I to wcale nieprawda, że to jak spędzimy sylwestra determinuje nasze plany na kolejne tygodnie.
Nic a nic.
Sylwestrem kończymy stary rok, cieszy się, że odszedł bo znowu mamy czyste konto, ale tak na poważnie robi się od pierwszego stycznia.
Dlatego tak istotne jest aby ten dzień właśnie należał do wyjątkowo udanych.
A jak uczcić rozpoczęcie nowego?
Jedzeniem, no przecież. I to nie byle jakim.
Ma być konkretnie, obficie i na bogato.
Jak kwaśne to ma język wykrzywiać, słone – aż usta zaschną, ostre – zapiec dwa razy, słodkie – do zamulenia 🙂 
Intensywny smak = intensywne i dorodne życie.
No poważnie, mówię Wam.
Nie, wcale nie żartuję 😉
Dowód?
Proszę bardzo – robiony z małymi przerwami od Świąt (bo miałam ograniczone ruchy z przejedzenia, rozumiecie), intensywny w smaku o wielopoziomowej i niejednoznacznej słodkości – tort idealny.
Zrobiony z najlepszych typowo świątecznych składników – znajdziecie w nim pierniczki, masę makową, bakalie, czekoladę, słony karmel (że niby nie? słony karmel do wszystkiego pasuje, również do świątecznych przepisów <3 ), cynamon, imbir i wiele, wiele dobra kojarzącego się nam z tym wyjątkowym okresem w roku.
Posiada jeszcze jedną, niematerialną właściwość – przywołuje smak i klimat Świąt i robi na gościach duże wrażenie, nie tylko pod kątem wariujących kubków smakowych 😉 To klasyczny, podręcznikowy wręcz przykład na  #ciastojakzobrazka. <3

Jeden kawałek zapewni Wam kalorie na cały dzień. Niesamowite prawda? Kawałeczek i do końca dnia już nic nie musicie jeść.
Rewelacja, nic tylko zjeść:)
P.S.
Niech Was nie przerazi ilość składników – owszem jest ich sporo, ale całość robi się łatwo i przyjemnie. W ogóle nie odczujecie tych kilku godzin spędzonych na przygotowywaniu. Obiecuję 🙂

Składniki:

Ciasto I:

  • 100 g migdałów
  • 30 g orzechów laskowych
  • 50 g drobno posiekanych suszonych daktyli
  • 50 g drobno posiekanych suszonych fig
  • 100 g zmielonego  cukru trzcinowego lub cukru pudru
  • 3 jajka M
  • 1 płaska łyżka mielonego imbiru (można pominąć)
  • 30 g zmielonych biszkoptów 
  • 2 łyżki mąki pszennej 
  • sok z połowy cytryny (ok 2 łyżki)

Ciasto II:

  • 3 białka z jajek L
  • 2 żółtka z jajek L
  • 100 g gotowej masy makowej
  • 75 g margaryny do pieczenia
  • 50 g drobnego białego cukru
  • 2 łyżki wiórek kokosowych
  • 1 płaska łyżeczka mielonego anyżu

Ciasto III:

  • 1/3 szklanki płynnego miodu
  • pół szklanki gęstej śmietany (wzięłam 18%)
  • ok 175 g mąki pszennej tortowej
  • 2 małe jajka S
  • 2 łyżki oleju słonecznikowego
  • 1 płaska łyżeczka sody
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu

Krem I:

  • 150 g ciastek korzennych lub pierniczków (bez lukru i nadzienia)
  • 20 g masła 82% lub oleju kokosowego
  • 1 łyżka płynnego miodu (wybrałam lipowy)
  • 1 płaska łyżeczka przyprawy do piernika
  • 50 ml mleka 0,5 lub 1,5%
  • 100 g serka mascarpone
  • 3 łyżki świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy
  • szczypta soli
Krem II:
  • 100 g masy makowej
  • 150 g śmietany 30 lub 30%

Krem III:

  • opakowanie kremu krówkowego Delecta (klik)
  • 350 ml mleka 0,5 %

Polewa I:

  • 100 g deserowej czekolady
  • 4 łyżki mleka 1,5 – 2 lub 3,2%
  • szczypta mielonej chilli
  • szczypta soli

Polewa II:

  • solony karmel (klik)

+ kubek mocnej czarnej herbaty (tak z 2 torebek ) + 50 ml dobrego rumu lub whisky.
+ do ozdobienia co tylko pod ręką, lub ze świąt zostało:  pierniczki, bombki, choinka

Składniki na 1 konkretny tort – minimum 10 porcji.
Czas: martwym ciągiem ok 6 godzin, ale polecam rozbić na dwa dni.

Hint1: tak, dobrze zauważyliście – jeden krem jest zrobiony z gotowca. I jest bardzo dobry. Lekki, pięknie pachnie ( i smakuje) krówkami, do tego ma kolor który bardzo podpasował mi do tego przepisu. Plus – jest gotowy w 3 minuty, więc dlaczego nie? 😉
Hint2: oczywiście nie musicie robić tortu ze wszystkimi rodzajami ciast i kremami. Z braku czasu, wybierzcie np ciasto nr I do tego np krem piernikowy i też będzie dobrze. Już nie na bogato i bez rozmachu ale dalej smacznie.
Hint3: u mnie z braku chęci i poniekąd czasu tort „robił się” kilka dni, ale spokojnie w parę godzin da radę całość przygotować.
Hint4: Zarówno ciasta jak i kremy spokojnie poleżą kilka dni w lodówce – nic im się nie stanie. Gotowy tort również, ale nie przesadzajmy i zjedzmy go tak w ciągu tygodnia. Później nie będzie już tak smaczny.
Hint5: w wersji dzieciolubnej rezygnujemy z alkoholu w cieście, ale nie całkowicie – zawsze można popić procentami. Tym bardziej, że wtedy lepiej się trawi
😉
Hint6: kolejność wykonania  (które ciasto/krem pierwsze) nie ma większego znaczenia, ale sugeruję zacząć od pieczenia ciast – muszą całkowicie wystygnąć zanim przejdziemy dalej.
Hint7: wszystkie ciasta przygotowywałam w formie o średnicy 18 cm. Jeśli planujecie wziąć większą, np 22cm i więcej – zwiększcie ilość składników o połowę. Dobrze upieką się też w niewielkiej keksówce.

Przygotowanie:

Ciasto I:
1). Jajka ubić z cukrem za pomocą miksera – mają zwiększyć swoją objętość a żółtka zmienić kolor na jaśniejszy.
2). Daktyle i figi bardzo drobno pokroić i wymieszać z ubitymi jajkami.
3). Migdały, orzechy i biszkopty zmiel na drobny proszek – dodaj do reszty składników. Dodaj mąkę, imbir, sok z cytryny i dokładnie wymieszaj.

4). Rozgrzej piekarnik do 160 ºC (grzanie góra – dół), przełóż ciasto do wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy i piecz przez ok 40 minut. Jeśli wierzch się za szybko przyrumieni – szybkim ruchem uchyl drzwiczki i przykryj ciasto z góry papierem do pieczenia lub folią aluminiową.
5). Po upieczeniu sprawdź wykałaczką (wbita ma być sucha) czy ciasto dobrze się upiekło.
6). Odstaw do całkowitego wystudzenia.

Ciasto II:
1). Gotową masę makową, jeśli jest mokra, podgrzej przez chwilę na suchej patelni aż woda odparuje. Wystudź.
2). Margarynę utrzyj razem z cukrem, stopniowo dodając po jednym żółtku.
3). Następnie partiami dodawaj po 1 łyżce masy makowej cały czas ucierając.
4). Białka ubij na sztywno ze szczyptą soli, delikatnie wymieszaj z resztą składników.
5). Nastaw piekarnik na ok 190 ºC (góra – dół), formę do pieczenia wyłóż papierem i przełóż  ciasto.
6). Piecz przez ok 30 minut – przed wyjęciem sprawdź wykałaczką czy się upiekło. Wyjmij i wystudź.

Ciasto III:
1). Jajka utrzyj z cukrem na puszysta masę.
2). Miód podgrzej – musi być płynny – przestudź i cienkim strumieniem powoli wlewaj do jajek z cukrem, cały czas miksując.
3). Dodaj po łyżce śmietanę, mąkę, cynamon, sodę i olej. Zmiksuj na gładką masę.
4). Rozgrzej piekarnik do 180 ºC (góra-dół), wyłóż formę papierem do pieczenia i piecz przez ok 35 minut.
5). Jeśli w trakcie się za mocno przyrumieni – przykryj z wierzchu folia aluminiową lub papierem do pieczenia.
6). Gotowe wyjmij z piekarnika i odstaw aż całkowicie wystygnie.

Krem I:
1). Podgrzej lekko mleko z masłem, miodem i sokiem  – tak aby składniki się całkowicie rozpuściły, dodaj przyprawę do piernika. Zamieszaj i odstaw do wystudzenia.
2). Ciastka/pierniczki połam na mniejsze kawałki i zmiksuj w malakserze lub zmiel na pył w młynku (np do kawy).
3). Do ciastek dodaj wystudzone mleko z dodatkami i zmiksuj do uzyskania gładkiej konsystencji.
4). Na koniec stopniowo dodawaj mascarpone, odrobinę soli i ponownie zmiksuj. Wstaw do lodówki na około 30 minut.

Krem II:
1). Masę makową (może być ta z puszki) wymieszaj z ubitą na sztywno śmietaną. 

2). Śmietany nie dosładzaj – masa makowa sama w sobie jest bardzo słodka.
3). Gotowy krem przełóż do lodówki.

Krem III:
1). Mleko wymieszaj z proszkiem, ubij na średnich obrotach miksera aż zgęstnieje (ok 2 minuty).

2). Schłódź w lodówce.

1). Ciasta obkrój ostrym nożem z wierzchu (odetnij nierówny wierzchołek) i po bokach – usuń przypieczoną skórkę.
2). Przekrój je wzdłuż na dwie połówki, a następnie połóż jedne na drugich w celu wyrównania i lepszego dopasowania względem siebie krążków.
3). Herbatę zmieszaj z alkoholem, nasącz każdy z krążków z jednej strony. Odstaw na ok 20 minut.
4). Układaj naprzemiennie przekładając kremem, u mnie wyglądało to następująco: na spód ciasto nr III ⇒ krem krówkowy ⇒ ciasto nr I ⇒ krem piernikowy ⇒ ciasto nr II ⇒ bita  śmietana z makiem ⇒ ciasto nr I ⇒ krem piernikowy ⇒ wierzch i boki ⇒  krem krówkowy
5). Tort wysmaruj po brzegach i z wierzchu kremem wyrównując brzegi.
6). Ozdób boki wybranymi dodatkami – u mnie płatki migdałowe i wstaw do lodówki.

Polewa I:

  • W kąpieli wodnej rozpuść czekoladę z mlekiem, wymieszaj.
  • Dodaj przyprawy, zamieszaj i odstaw do przestudzenia.
  • Czekolada powinna być letnia ale dalej płynna – oblej nią górę i boki tortu – nie krępuj się, ma być jej dużo.
  • Wstaw do lodówki.

Polewa II:

  • Przygotuj słony karmel zgodnie z przepisem (klik).
  • Gdy przestygnie oblej nim tort.

7). Gotowy tort udekoruj wedle gustu i aktualnie przodującej fantazji 🙂
8). Wstaw do lodówki na minimum 30 minut.
9). Podawaj schłodzony, z dobrą kawą lub herbatą z % 😉

P.S.
Ciasto po przeleżeniu kilku godzin w lodówce jet bardzo miękkie i nie wymaga specjalnie ostrego noża do krojenia.
Zwykła nitka też da radę.
Jak to możliwe?
Zobaczcie sami :). #beko 

 #ciastojakzobrazka

Ciasto jak z obrazka