Założę się, że każdy, ale absolutnie każdy z Was uwielbia kruszonkę. 
Coś tak banalnie prostego, a jednocześnie tak idealnie pysznego: masło, cukier i mąka. Trzy składniki = pełnia szczęścia.
Gdy dawniej zdarzało mi się (teraz jem tylko domowe) kupić w piekarni bądź cukierni drożdżówkę – obowiązkowo musiała być z kruszonką. Jedyny wyjątek stanowiła drożdżówka z makiem i lukrem, ale odkąd ilość nadzienia jest nieproporcjonalnie mała w stosunku do ciasta, odpuściłam i te z makiem całkowicie. Ale do rzeczy.
W zeszłą niedzielę robiłam ciasto drożdżowe (z kruszonką ma się rozumieć) i nagle poczułam się jakby piorun mi w głowie trzasnął.
Skoro kruszonka jest idealnie chrupiąca i maślana to jest to przecież gotowy przepis na idealne maślane i kruche ciastka. czyż nie? <3
Piorun przeszedł (metafora taka), mnie olśniło i zabrałam się za zagniatanie ciasta. 
Przecież to jest takie proste! Nie pojmuję, że wcześniej na to nie wpadłam ;).

Jeśli lubicie (a kto nie lubi, hę?) kruche ciastka o przyjemnie maślanym smaku, które swą chrupkość utrzymają przez kilka dni (o ile wcześniej nie znikną, co jest wysoce prawdopodobne), musicie wypróbować ten przepis.
Nie ma innej opcji 😀

Składniki:

  • 125 g zimnego masła 82 – 83%
  • 225 – 250 g mąki pszennej tortowej typ 400/500
  • 30 g białego cukru
  • 50 g cukru trzcinowego (można zamienić na biały, a z dodatkiem cukru trzcinowego są smaczniejsze)
  • łyżeczka esencji waniliowej lub ziarna wydrążone z 1 laski wanilii
  • szczypta soli

Czas: przygotowanie 15-20 minut + schłodzenie 60 minut + pieczenie ok 10 minut
Składniki na ok 20 -30 ciastek (w zależności od ich wielkości)

Hint1: zależało mi na zachowaniu charakterystycznej faktury kruszonki, dlatego zimne ciasto starłam na tarce na wiórki. Oczywiście możecie zagnieść je w małe kulki lub rozwałkować i wyciąć foremką ale pamiętajcie – im bardziej ogrzejecie ciasto (zagniatając je/wałkując etc) tym ciastka będą mniej kruche, ponieważ masło się zacznie rozpuszczać. Dlatego zachęcam do ścierania na tarce.
Hint2: ciekawym urozmaiceniem będzie dodanie kakao, wiórek, kokosowych czy bakalii. Na podaną ilość ciasta możecie dodać płaską łyżkę kakao – albo podzielić je na pół i do jednej części dodać właśnie kakao, a do drugiej na przykład łyżkę wiórek kokosowych. Jeśli zechcecie dodać bakalie – ułóżcie je na blaszce do pieczenia i dopiero wówczas przykryjcie startym ciastem, w przeciwnym razie mogą się przypalić w piekarniku.
Hint3: upieczone, gorące ciastka będą się rozpadać, dlatego koniecznie zostawcie je na papierze (tym na którym je piekliście) aż wystygną. Dzięki temu zachowają swój kształt i nie pokruszą się podczas zdejmowania.
Hint4: w trakcie zagniatania ciasta dodajcie na początku połowę mąki i stopniowo dokładajcie więcej. Nie od razu całość, ponieważ może się okazać, że ciasto jest za mało wilgotne i się rozsypuje. Więc na spokojnie, stopniowo i powoli.
Hint5: mąkę pszenną możecie zastąpić mąką pszenną pełnoziarnistą lub dodać pół na pół – ciastka wyjdą tak samo smaczne ale zyskanie co nieco dobroczynnego błonnika.
Hint6: masło można zastąpić margaryną (olej kokosowy i inne wegańskie tłuszcze niestety się nie nadają) ale pamiętajcie, że wówczas ciastka nie będą miały maślanego smaku. 

Przygotowanie:
1). Zimne masło zetrzyj na tarce wprost do miski, dodał cały cukier, esencję waniliową (lub ziarna wyjęte z laski wanilii) i szczyptę soli.
2). Dodaj połowę mąki, zacznij zagniatać dłońmi i stopniowo dodawaj mąki.
3). Postaraj się możliwie szybko ugnieść ciasto w kształt kuli (pamiętaj ciepło szkodzi na masełko, a rozpuszczone masełko to – 50 do kruchości ciasteczek), owiń folią spożywczą (żeby nie przesiąkło zapachami) i wstaw do lodówki na godzinę. Na tym etapie (zanim wstawisz do lodówki) możesz dodać kakao/wiórki itd.
4). W międzyczasie rozgrzej piekarnik do 180 °C (grzanie góra – dół), na płaską blachę połóż papier do pieczenia.
5). Po godzinie wyjmij ciasto i utrzyj w całości na tarce o grubych oczkach.
6). Rozłóż wiórki ciasta równomiernie na blaszce, zostawiając ok 2 cm odstępy. Starte ciasto, które Ci zostanie na drugą partię, wstaw do lodówki. Musi być bezwzględnie zimne zanim trafi do piekarnika.
7). Wstaw ciasta do rozgrzanego piekarnika na środkową półkę i piecz ok 7-10 minut. Sprawdzaj czy brzegi się nie przypalają i jak tylko ciasta będą jasno brązowe – wyjmij ostrożnie z piekarnika.
8). Dopóki ciastka nie wystygną – nie zdejmuj ich z papieru, w przeciwnym razie pokruszą się.
9). Wystudzone ciastka przełóż ostrożnie do słoika, puszki lub zostaw na wierzchu – pewnie i tak znikną w ciągu kilku godzin 😉

P.S.
Obłędnie smakują oblane słonym karmelem <3 (przepis tu ⇒ klik)


A tak wyglądają ciasteczka z dodatkiem kakao oraz mieszane – wiórki z ciasta kakaowego połączone z maślanym.
Do schrupania 😀