Już kiedyś Wam wspomniałam, że udział w wszelakich konkursach działa na mnie wyjątkowo motywująco, aktywując przycisk „kreatywność” w trybie natychmiastowym. Niestety nie udało mi się jeszcze opanować go na tyle, aby włączał się w ciągu dnia, a nie w środku nocy, gdy usiłuję zasnąć… no ale cóż. Lepiej tak niż wcale 😉
I właśnie cierpiąc na twórczą bezsenność, miotając się jak szatan w pościeli i próbując się wyciszyć, mój mózg uznał ” a takiego” i z całej siły wcisnął przycisk. Sen uciekł przerażony, nawet nie zdążył zdjąć butów, otworzył drzwi i zwiał.
Skutek?
Ze zmęczenia zasnęłam koło 4:00 ale rano miałam w głowie gotowy przepis. Dokładnie ten, który właśnie czytacie <3

Dlaczego w ogóle zdecydowałam się wziąć udział w konkursie Pudliszek? Przyznaję, że mam do tej marki spory sentyment.
Keczup (ale tylko ten prawdziwy, w szklanym słoiczku) uwielbiam od małego. Za każdym razem gdy babcia pytała czy jestem głodna i co chcę zjeść, odpowiadałam: tak, amu z serkiem i keczupkiem (wiem, byłam uroczym dzieckiem ;>).
Bułka lub kromka chleba posmarowana masłem, na to starty żółty ser (obowiązkowo, żadne plastry) i keczup na wierzch.
Do dzisiaj uwielbiam to zestawienie, ale przeprosiłam się z serem w plastrach i jem go równie chętnie.
Sentyment pozostał, dalej uważam, że prawdziwy keczup to ten ze słoiczka, a produkty Pudliszek lubię i chętnie korzystam z nich na co dzień.

Dzisiejszy przepis, jak już przeczytaliście, zgłosiłam do pomidorowego konkursu. Trzymajcie kciuki, żeby się udało 🙂

Składniki:
Ciasto:

  • mąka pszenna tortowa typ 400 – 370 g + ok 4 łyżki
  • ciepła woda – 250 ml
  • 20 g świeżych drożdży lub 1 opakowanie drożdży instant 7g
  • 4 łyżki letniego mleka 0,5 lub 1,5%
  • 20 g masła 82%
  • 0,5 łyżeczki cukru
  • 1,5 łyżeczki soli

Nadzienie:

  • 100 g koncentratu pomidorowego Pudliszki
  • 3 średnie ząbki czosnku (ok 15 g)
  • płaska łyżka masła 82% (ok 12-15 g)
  • łyżeczka płynnego miodu (można dodać trochę więcej)
  • pół łyżeczki soli
  • pół łyżeczki mielonej słodkiej papryki
    + 1 żółtko i 5 łyżek mleka do posmarowania bułek

Składniki na 12 bułek lub 4 spore porcje
Czas: przygotowanie ok 60 minut + pieczenie ok 15 minut+ wyrastanie ciasta łącznie ok 60 minut

Hint1: to przepis na miękkie i sprężyste bułki, z dodatkiem intensywnego pomidorowego nadzienia. To właśnie dzięki niemu bułki są wilgotne, dłużej zachowując świeżość. Będą idealnie smakować w połączeniu z żółtym serem, suchą wędliną (kiełbasa, szynka) jak i salami. Czyli wszędzie tam, gdzie smak pomidorów dobrze współgra z innymi składnikami.
Hint2: w tym przepisie celowo najpierw wyrabiamy mąkę z ciepłą wodą, a dopiero następnie dodajemy rozczyn drożdżowy. Dlaczego? Dzięki temu dajemy glutenowi czas na utworzenie rusztowania będącego podporą ciasta, im mocniejsza sieć włókien powstanie tym ciasto będzie bardziej elastyczne, zwarte i mniej „watowate”. Robiąc na odwrót, czyli ugniatając ciasto od razu z dodanym rozczynem drożdżowym, nie dajemy glutenowi szansy na pokazanie jego prawdziwej siły, a tym samym otrzymamy ciasto również dobre, ale mniej zwarte i w przypadku pieczywa – mniej smaczne. Przynajmniej moim zdaniem ;).
Hint3: w tym przepisie koncentrat pomidorowy obowiązkowo podsmażamy chwilę na maśle z dodatkiem czosnku, nie polecam dodawać „surowego” koncentratu, ponieważ ten podsmażony zyskuje na smaku, staje się on intensywniejszy a zarazem nieco bardziej łagodny i mniej kwaskowy. Przecier dodatkowo lekko „puchnie” na patelni i robi się nieco bardziej kremowy. Dodatek miodu dobrze równoważy kwaśny posmak. Tutaj nie kombinujcie, tylko trzymajcie się przepisu 😉
Hint4: bułki możecie formować w dowolny sposób nadając im rozmaity kształt, nie polecam jednak smarowania koncentratem z wierzchu, ponieważ dodany do niego czosnek szybko się przypali podczas pieczenia, nadając bułkom gorzkawy posmak  (lepiej jeśli nadzienie jest bardziej schowane niż wyeksponowane 😉 Wyjątek – możecie uformować klasyczne, okrągłe bułki, które z wierzchu  posmarujecie podsmażonym koncentratem, pod warunkiem, że przykryjecie całość plastrem mozarelli – uzyskacie wówczas mini pizzerki, również bardzo smaczne.
Hint5: zamiast kilku bułek, możecie uformować długą bagietkę i piec w całości, też będzie dobrze.
Hint6: jeśli obawiacie się, że czosnek może się Wam przypalić, zamiast świeżego użyjcie suszony, który również krótko podsmażcie na patelni z masłem.
Hint7: upieczone i wystudzone bułki z powodzeniem możecie zamrozić.

Przygotowanie:
1). Podwińcie rękawy, rozmasujcie nadgarstki – zaczynamy glutenowy fitness^^.
2). Do miski stopniowo dodawaj 370 g mąki pszennej na przemian z ciepłą wodą – 250 ml (ciepła woda, to taka jak ciepła kąpiel – ok 42°C), zagniataj ręką. Uprzedzam – ciasto będzie się niemożebnie kleić i tak ma być. To tylko chwilowe.
3). Kiedy zużyjesz całą wodę i całą mąkę, nie przestawaj ugniatać – najlepiej wykonywać ruchy zagarniające, jakbyśmy podbierali wodę/piasek (robiliście kiedyś zamki z piasku na plaży?  To taki ruch jak przy kopaniu dołków dłonią i robieniu fosy ;>).
4). Fintess powinien trwać przynajmniej 7 do 10 minut. Pomimo początkowego poczucia beznadziei i ogromnej chęci dodania większej ilości mąki, w celu zagęszczenia ciasta (nawet o tym nie myśl!) nie dodajemy mąki więcej niż w przepisie. Jeśli zachowasz proporcje, zobaczysz jak po kilku minutach, gdy gluten zacznie prężnie tworzyć swoje rusztowanie, ciasto nabierze gładkości, zrobi się zwarte i przestanie się kleić. 
5). Do takiego etapu dążysz –  zwarte, dające się zagnieść w kulę, delikatnie lepkie ciasto. Jak już je masz, daj mu odpocząć na ok 15 minut, najlepiej w temperaturze pokojowej.
6). W międzyczasie przygotuj zaczyn: drożdże wykrusz do miski, dodał pół łyżeczki cukru i 1 łyżkę mąki. Wymieszaj i odstaw w ciepłe miejsce na ok 10-15 minut o wyrośnięcia. Jeśli korzystasz z suszonych drożdży Instant – również trzeba przygotować zaczyn, bez tego ciasto znacznie gorzej rośnie.
7). W tym samym czasie rozpuść masło – ale tylko lekko je podgrzej aby było płynne, nie powinno się zacząć smażyć. Odstaw na kilka minut do przestudzenia (nie może być gorące).
8). Do ciasta dodaj zaczyn, dwie płaskie łyżki mąki (ewentualnie 3, ale nie więcej) i zagnieć gładkie ciasto. Następnie dodaj rozpuszczone masło i zagnieć ponownie tak aby tłuszcz dobrze połączył się z resztą składników.
9). Przykryj czystą bawełnianą ściereczką i odstaw na 30 minut do podrośnięcia.
10). W międzyczasie przygotuj nadzienie: na patelni na nie za dużym ogniu rozgrzej masło, następnie dodaj bardzo drobno pokrojony lub przeciśnięty przez praskę czosnek, zamieszaj i smaż przez minutę.
11). Do czosnku dodaj połowę słoiczka koncentratu, czyli 100 g. Zamieszaj i smaż na małym ogniu przez ok 3-4 minuty co jakiś czas mieszając. 
12). Dodaj sól, miód, zamieszaj ostatni raz do połączenia składników i odstaw do całkowitego wystudzenia.
13). Rozwałkuj ciasto na prostokąt o wymiarach ok 30 x 40 cm. Na całej powierzchni rozsmaruj nadzienie pomidorowe i zacznij zawijać od dłuższego brzegu, tworząc długi rulon.

14). Za pomocą bardzo ostrego noża (tępy podczas próby krojenia zmiażdży ciasto co spowoduje wypłynięcie nadzienia a tego nie chcemy, dlatego koniecznie sięgnij po ostry) pokrój ciasto na ok 2,5 – 3 cm kawałki.
15). Przełóż je na wyłożoną papierem do pieczenia blachę, posmaruj z wierzchu mlekiem wymieszanym z żółtkiem i odstaw na 15 – 20 minut w ciepłe miejsce do podrośnięcia.
16). Ustaw piekarnik na 180 ºC (termoobieg) lub 190 ºC (grzanie góra – dół) i od razu włóż bułki. Jeśli nie używasz termoobiegu, połóż blachę na półkę poniżej środkowej. Dzięki wstawieniu ciasta do zimnego piekarnika, dodatkowo podrośnie podczas ogrzewania.
17). Piecz przez ok 15 minut do momentu aż bułki wyraźnie się zarumienią, ciasto będzie złociso brązowe a w całej kuchni uniesie się zapach pizzy (to dzięki naszemu czosnkowo – pomidorowemu nadzieniu^^).
18). Gotowe bułki wyjmij, ostudź na ruszcie/kracie i podawaj jak tylko przestygną. Polecam zjeść je z żółtym serem i pomidorem lub keczupkiem. Ale tylko tym ze słoiczka ;).




Koncentrat pomidorowy Pudliszki do wielu dań