Pierwszym zamysłem, było zrobienie warstwowej pizzy naleśnikowej.
Nawet w trakcie przygotowywanie przepisu,  myślałam o nim jako o nietypowej wersji pizzy. Jest sos pomidorowy, jest ser długociągnący się, jest oregano. Ale jak spróbowałam, nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że bardziej przypomina mi w smaku lasagne. Bardzo dobra lasagne. (Czy po polsku możemy pisać „lazania”?, wie ktoś? ;>).
Jeśli kiedykolwiek przygotowywaliście tą słynną włoską zapiekankę, być może zdarzyło się Wam, źle przygotować makaron (był zbyt twardy lub wręcz rozgotowany), tutaj nie ma takiej możliwości. Usmażone wcześniej naleśniki, podczas zapiekania dodatkowo miękną absorbując sporę część sosu, dzięki czemu mamy mięciutki, ciągnący się środek. Bez suchych kawałków.

Jeśli lubicie kuchnię włoską, to ten przepis jest dla Was. Chociaż to bardziej wariacja po polsku, na pewno Wam posmakuje.
Słowo blogera ;).

Składniki:

ciasto naleśnikowe:

  • ok 150 g mąki pszennej tortowej
  • 150 ml wody mineralnej gazowanej
  • 4 jajka M
  • pół łyżeczki soli
  • 1 płaska łyżka suszonego oregano
  • 1 płaska łyżka suszonej bazylii
    + 2 łyżki oleju do smażenia

nadzienie:

  • puszka pomidorów krojonych – 400 g
  • 250 ml gęstego przecieru pomidorowego (np. z kartonika)
  • 1 duża cebula lub 2 średnie
  • 4 duże ząbki czosnku
  • łyżeczka suszonego oregano
  • łyżeczka suszonej bazylii
  • pół łyżeczki suszonego tymianku
  • sól, pieprz do smaku
  • 2 łyżki oleju do smażenia

+ 300g żółtego sera (tarty lub plastry)
+ 200 g sera mozarella (kulka lub tarty)
+ łyżeczka oregano na koniec

Czas: 45 minut na przygotowanie + ok 30 minut na zapiekanie
Składniki na 4 spore porcje

Hint1: z podanego przepisu wychodzi 8 – 9 cienkich naleśników o średnicy ok 24 cm, możecie zrobić grubsze ale im więcej warstw tym będzie po prostu smaczniejsze 🙂
Hint2: do smażenia zdecydowanie polecam Wam patelnię do naleśników. Lekką, płaską i cienką, dzięki czemu smażenie przebiega znacznie szybciej i sprawniej niż przy zwykłych patelniach. Więcej o smażeniu naleśników przeczytacie tutaj – klik.
Hint3: wykorzystałam ser salami, gouda i mozarellę – w małych kulkach oraz tarty. Możecie wziąć dowolny żółty, ale warto sięgnąć również po mozarellę – idealnie nadaje się do zapiekania i dobrze się ciągnie.

Hint4: do ciasta naleśnikowego weźcie wodę gazowaną – im więcej gazu tym lepiej, dzięki temu ciasto będzie znacznie delikatniejsze, lżejsze i moim zdaniem smaczniejsze. Ale jak nie macie, zwykła woda albo chude mleko też da radę.
Hint5: do nadzienia możecie dodać podsmażone drobne kawałki mięsa (jak będą duże, mogą przebić ciasto) lub smażone mięso mielone, podsmażone pieczarki, szpinak etc – jak do pizzy. Pamiętajcie tylko aby składniki były drobno pokrojone i dobrze podsmażone (nie za wilgotne).
Hint6: jeśli, z niezrozumiałego dla mnie powodu, nie zjecie swojej porcji od razu, możecie ją odgrzać na drugi dzień – najlepiej w piekarniku w ok 120 ºC, wstawiając obok naczynie żaroodporne z wodą – dzięki temu naleśniki będą wilgotne i nie przesuszone, zupełnie jakby były świeżo upieczone.;)

Przygotowanie:
1). W misce wymieszaj składniki na ciasto -jajka roztrzep widelcem lub trzepaczką/ubijaczką (tak aby żółtka połączyły się z białkami. W 
osobnym naczyniu zmieszaj mąkę z przyprawami, następnie stopniowo dodawaj do jajek na przemian mąkę i wodę. Powinno wyjść dość rzadkie ciasto – nie dodawaj więcej mąki, tylko odstaw na 30 minut w ciepłe miejsce, po tym czasie trochę zgęstnieje.
2). W międzyczasie przygotuj sos: w garnku/rondlu rozgrzej olej, gdy będzie ciepły dodaj posiekaną w kostkę cebulę i drobno pokrojony czosnek. Zamieszaj, zmniejsz ogień i podsmaż przez ok 5 minut na średnim ogniu.
3). Do cebuli i czosnku dodaj krojone pomidory i przecier, zamieszaj. Gotuj pod przykryciem na małym ogniu, przez ok 10 minut co jakiś czas mieszając. Po tym czasie dodaj przyprawy i gotuj przez kolejne 15 minut. Sos powinien delikatnie bulgotać pod przykryciem. Mieszaj co kilka minut aby cebula się nie przypaliła. Gotowy sos dopraw do smaku solą i pieprzem, zblenduj na gładką papkę i odstaw do przestudzenia (ok 5 -10 minut bez przykrycia).
4). Na patelni do naleśników rozgrzej olej, gdy będzie ciepły, zlej go do miski z ciastem, energicznie zamieszaj i usmaż po kolei cienkie naleśniki – dodatek tłuszczu do ciasta gwarantuje, że nie będzie się kleić i nie trzeba dodatkowo dodawać oleju do smażenia.
5). Rozgrzej piekarnik do 180 ºC ( najlepiej termoobieg).
6). Dno formy w której będziesz zapiekać, wyłóż papierem lub folią do pieczenia, posmaruj z wierzchu 2 łyżkami oleju, dodaj ok 3 łyżki sosu i połóż pierwszy naleśnik.
7). Rozsmaruj cienko sos na naleśniku, dodaj ser (u mnie na przemian ser żółty i mozarella, ale możesz nałożyć oba rodzaje sera razem na każdej warstwie), na plastrach sera dodaj odrobinę sosu i przykryj kolejnym naleśnikiem. Posmaruj ponownie sosem, dodaj ser, trochę sosu i połóż kolejny naleśnik. Układaj kolejno aż do wykończenia składników.
8). Ostatni naleśnik posmaruj z wierzchu i po bokach sosem i posyp obficie tartą mozarellą lub ułóż krążki mozarelli. Posyp oregano i wstaw do piekarnika na ok 15 minut.
9). Po tym czasie ustaw grzanie tylko na górę i dopiecz tort przez kolejne 10 minut, tak aby ser z wierzchu dobrze się przypiekł.
10). Podawaj lekko przestudzone.

Smacznego!